| |
Francuskie wydawnictwa komiksowe cz. 4.
Oto czwarta i zarazem ostatnia część artykułu o francuskich i belgijskich wydawnictwach komiksowych. Tym razem rzecz będzie o Glénat, Le Lombard, L'Association i Albin Michel.

Wydawnictwo to wzięło swoją nazwę od nazwiska założyciela, Jacques'a Glénat'a. Już w szkole średniej złapał on "komiksowego bakcyla" i zaczął brać udział przy tworzeniu magazynu, o nazwie "Schtroumpf" (1969). Dzięki temu wkrótce nawiązał współpracę z tak póżniej znanymi nazwiskami ze świata komiksu franko-belgijskiego jak: Franquin, Greg, Peyo, Hergé czy Gotlib. W 1972, mając zaledwie 20 lat, Glénat porzuca rozpoczęte studia, aby zająć się na poważnie wydawaniem komiksów. Pierwsze tytuły których wydania się podjął ("Humour noir et hommes en blanc de Serre" i "Les Gnangnan") stały się wkrótce dużymi sukcesami rynkowymi. Na tyle wielkimi, że w 1974 młody wydawca został uhonorowany nagrodą Prix du Meilleur Éditeur (nagrodą dla najlepszego wydawcy) na Festival International de la Bande Dessinée a Angouleme (Międzynarodowym festiwalu komiksu w Angouleme). Wydawnictwo Glénat powoli rozwijało się, dzięki kolejnym sukcesom kolejnych komiksowych tytułów. Szczególnie przyczyniły się do tego pozycje wydawane na początku lat 80, takie jak na przykład: "Les Passagers du Vent" (Pasażerowie wiatru) Bourgeona, "Les 7 Vies de l'Épervier" (Siedem żyć Eperviera), "Les Chemins de Malefosse", "Balade au bout du monde" (Ballada na końcu świata) czy "Sambre". W 1985 zostaje też powołany do życia magazyn "Vécu". Znalazły w nim miejsce głównie komiksy historyczne (jak na przykład znane również u nas przygody Vasco).
Lata 90-te, to okres bardzo dynamicznego rozwoju dla Glénat. Pojawiają się nowe serie wydawnicze, takie jak Grafica, Zenda czy Tchô. W 1991 wydawnictwo rozpoczyna też wydawanie mang. Pod koniec tej dekady pojawiają się kolejne serie, które wkrótce stają się wizytówkami wydawnictwa - w szczególności seria "Titeuf", ale nie tylko. Popularnością zaczęły się też cieszyć serie ezoteryczne, takie jak na przykład "Le Triangle secret" (Sekretny trójkąt), "Le Décalogue" (Dekalog) oraz "Le 3 e Testament" (Trzeci Testament). Pojawia się też jeden wspólny katalog dla głównego wydawnictwa, oraz jego odłamów (Atlas, Vents d'Ouest, Caravelle). Aktualnie używana jest nazwa "Grupa Glenat", ponieważ pod tym szyldem działa kilku niezależnych od siebie edytorów wykupionych przez Glénat, którzy wraz z "wydawnictwem matką" zajmują się wydawaniem skrajnie różnych pozycji edytorskich. Są tu więc wspomniane już wyżej wydawnictwa komiksowe, ale nie tylko. Poza komiksami Grupa Gleant jest bowiem również wydawcą różnego rodzaju magazynów (Glenat Media), atlasów (Editions Atlas Livres), poradników i książek (Glénat livres). Wydawnictwo ma też swój odłam (La Chasse Maree) zajmujący się wydawaniem książek o tematyce marynistycznej i górskiej.
Na wyróżnienie zasługuje design graficzny strony tego edytora. Otóż każda kolekcja ma swój oddzielny budyneczek (bądź też zamek), na który trzeba kliknąć, aby zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi tematyki, którą dany "domek" zawiera. Pierwszą z kolekcji Glénat jest Caractere (Charakter). Jest to kolekcja, jak twierdzi wydawca, bardzo prestiżowa. Ukazują się w niej takie serie jak "Beatifica blues" czy "Giacomo C". Z kolei Tchô, to zarówno kolekcja, jak i magazyn, w którym publikowane są komiksy satyryczne. Sztandarowym tytułem Tchô, jest seria "Titeuf". Kolejną kolekcją jest Zenda. Zamieszczony na stronie wydawnictwa opis, reklamuje jako "przygodę, która poniesie czytelnika od głębokiego dna piekieł, aż do bardzo odległych planet, zahaczając przy okazji o ziemie barbarzyńskie i dzikie, niedostępne dla zwykłych śmiertelników". Reklama a i owszem, całkiem sympatyczna, prawda jest jednak nieco mniej kolorowa. Otóż, mimo zapewnień wydawcy, seria nie zawiera w sobie takich znowu perełek (no, może poza brytyjską serią "Slaine"). W ramach Zendy są też jednak wydawane tak "cienkie" serie jak na przykład znane także u nas "Lex", czy totalnie szmirowata "Atlantis" - którą od kilku już lat nieustannie napotykam zalegającą gdzieś na półkach Empików. Kolejna kolekcja wydawnictwa to "Loige noire". Jest to jedna z najnowszych kolekcji Grupy Glénat. Proponowane są w niej serie, których tematem są zazwyczaj tajemnice zapomnianych cywilizacji, zagadki historii czy ezoteryka. W skład tej kolekcji wchodzą między innymi wspomniany już "Le Triangle Secret" (ciekawe, że ta seria jest wydawana w ramach aż dwóch kolekcji), czy "Le Linceul" (Całun). "Bulle noire" (Ciemna kula) to z kolei kolekcja, która obejmuje serie przygodowe, niekiedy z lekkim powiewem mistycyzmu. Warto tu wymienić takie serie jak "Zambada", "Docteur Monge" czy znaną także u nas (i szczerze powiedziawszy nie za bardzo udaną) serię "Mandrill". Kolejną kolekcją z bogatej oferty edytora jest Carrement BD. Zawiera ona w sobie serie uznane (przez wydawnictwo) za innowacyjne, bądź to w sferze graficznej, bądź narracyjnej. Przykładami niech będą tutaj "Ada Enigma" czy "Immondys" Daniela Huleta (który to komiksem opisywał kiedyś, Błażej na swojej stronie Lagafium).
Kolekcja Manga, jak nietrudno się domyślić, zawiera w sobie serie, pochodzące z rynku japońskiego. Jest ona na tyle obszerna, że ma swoją własną, zupełnie niezależną podstronę internetową. Kolekcja ta dzieli się na kilka oddzielnych tematycznie nurtów. I tak mamy tu odłam o nazwie Shônen (czyli mangi dla chłopców) - na przykład "Dragon ball", "Doctor Slump"; Shôjo (czyli serie dla dziewczynek) - "Sailor Moon", "Alice 19th"; Seinen (czyli mangi dla młodych-dorosłych) - "Akira", "Ghost in the shell" czy "Exaxxion"; jest też odłam o nazwie Kaméha, w ramach którego ukazują się takie serie jak "Mermaid forest&quo/t;, czy "Next Stop". Kolejna mangowa kolekcja to Bunko. Zawiera w swych ramach wiele klasycznych mangowych serii jak na przykład "Urusei Yatsura", czy "L'école emportée" (Szkoła pożądania); Z kolei Anime comic, to głównie komiksy, które doczekały się już swoich ekranizacji. Wśród nich warto wymienić klasyczne już dzieła Hayo Miyazakiego takie jak "Nausicaä" czy "Princesse Mononoké".
Wracając jednak do głównego podziału kolekcji ze stajni Glénat, to kolejną z nich jest Vecu (jest także magazyn o tej samej nazwie). Przedstawiane są w niej serie fantastyczne a także pseudohistoryczne. Przykładami niech będą tutaj "A la recherche de la licorne" (W poszukiwaniu jednorożca) czy "Attila mon amour" (Atilla, moja miłość). Kolejna seria to Humour (Humor) - w kolekcji tej publikowane są serie takich autorów, jak na przykład Tronchet czy König. Są to zazwyczaj opowieści kierowane do dorosłego czytelnika, na przykład "Conrad et Paul" czy "Raymond Calbuth". Co ciekawe nie jest to wcale seria obszerna. Znacznie większą ilość humorystycznych opowieści zawiera na przykład wspomniana już wcześniej kolekcja Tchô, z tym, że serie z tamtej kolekcji kierowane są do znacznie młodszego odbiorcy - przynajmniej teoretycznie. Wróćmy jednak do naszej systematyki, w której pojawia się kolejny element, w postaci kolekcji o nazwie Grafica. W tejże z kolei zebrane są komiksy, w które zachwycają graficznie (przynajmniej panów z wydawnictwa). Na przykład "Le Troisieme testament" (kolejna seria, która wydawana jest w ramach kilku kolekcji jednocześnie) czy "Les Immortels" (Nieśmiertelni). No i w końcu mamy też coś, co nazywa się Autres Collections (Inne kolekcje) - znajdują się tutaj serie, nie ujęte w żadnej z wymienionych wcześniej kolekcji, a także oferta wspomnianego już wydawnictwa Caravelle, działającego pod gościnnymi skrzydłami Grupy Glénat. W ramach Autres Collections, oprócz komiksów nie przypisanych do innych kolekcji, wydawane są także na przykład artbooki. Na internetowej stronie wydawnictwa można też znaleźć coś, co nazywa się Village des auteurs (czyli Wioska autorów). Jest to zbiór profili twórców, którzy tworzą dla wydawnictwa. Warto tu wymienić chociażby takie nazwiska i pseudonimy jak Zep, Islaire, Yann, Risso, van Hamme czy Cothias. Znalazło się tam też i nazwisko polskie. Chodzi mianowicie o Grzegorza Janusza, znanego u nas m.in. jako autora komiksu "Przebiegłe dochodzenie Ottona i Watsona"

Pełna francuska nazwa tego wydawnictwa, które jest de facto edytorem belgijskim, to Le Lombard Editions. Powstało w roku 1946, kiedy zaczęły być wydawane przygody Tintina. Tak więc w bieżącym roku (2006) wydawnictwo celebruje okrągły jubileusz sześćdziesięciolecia swojej działalności. W 2004 roku Le Lombard zostało przejęte przez giganta rynku francuskiego - Dargaud. Marka "Le Lombard" wydaje się jednak zbyt znana i wartościowa z marketingowego punktu widzenia, żeby mogła być zlikwidowana i wcielona siłą w szeregi nowego właściciela. Wydawnictwo Le Lombard jest chyba najbardziej znane z publikowania przygód Wikinga z gwiazd, czyli Thorgala Aegirssona. Niemniej jednak, obok tejże serii, Lombard wydaje wiele innych ciekawych pozycji zebranych w kilku, odmiennych tematycznie kolekcjach. Pierwszą z nich jest Aventure (Przygoda). To właśnie w tej serii wydawane są takie tytuł jak: "Yans" (na zachodzie znany jako "Hans"), Rork, czy wspomniany już Thorgal. W kolekcji tej wydawane są też takie serie jak: "Bruce J.Hawker", "Bernard Prince" czy "Bruno Brazil". Drugą z kolekcji oferowanych przez Lombard, jest Troisieme Vague Lombard (Trzecia Fala Lombardu). Ukazują się w niej komiksy sensacyjno-przygodowe, często z elementami SF, lub nawet mistyki. Sztandardowym przykładem może być tutaj seria "Capricorne" (Koziorożec) autorstwa Andreasa. W skład tej kolekcji wychodzą też niezbyt udane, ale znane także i u nas tytuły takie jak "Alvin Norge", "Niklos Koda", a także "Vlad". Trzecią z kolei kolekcją, jest Troisieme Degre Lombard (Trzeci Stopień Lombardu). W kolekcji tej wydawane są serie humorystyczne (niestety, raczej nie znane u nas) takie jak: "Kimky and Cosy" czy "Odilon Verjus". W szerokiej ofercie tego edytora jest też kolekcja o nazwie "Poliptyque". W jej ramach ukazują się serie kryminalne i z elementami horroru, takie jak chociażby "Dallas Bar", znane również u nas "Halloween Blues" czy "Frontiere". Kolejna kolekcja, Signe (czyli Znak), to głównie "jednostrzałówki" takie jak chociażby "Western", "Epoxy" czy "Historie Sans Heros" (Historia bez bohaterów). Z kolei w kolekcji Le BD des 7 r 77 ans (Komiksy od 7 do 77 lat) wydawane są serie humorystyczne (łatwe i lekkie w odbiorze), takie jak "Cubitus", "Yakari", "Leonard", czy "Smurfs" (czyli Smerfy). Jest to jedna z dwóch kolekcji (obok Aventure), które są wizytówkami wydawnictwa. Kolejna kolekcja to Petits delires (Małe wstrząsy). Jest ona niewielka, można powiedzieć, że marginalna, na tle innych propozycji Le Lombard. Wydawane są w niej komiksy obyczajowe, takie jak na przykład: "Au fil du zinc" (Do nitki cynku), "Cocktail transgénique" (Koktail transgeniczny), czy "Le 12 septembre" (12 września). Pokrewną kolekcją do Petits delires jest Le Lombard en Marge (Lombard - poboczne). Wydawane są w niej serie, lub one-shoty, oderwane od głównego nurtu tematycznego, proponowanego przez edytora. Warto tu wymienić na przykład znaną także u nas serię "IR$". Ostatnią serią z szerokiej oferty wydawnictwa jest Autres Lombard (Pozostałe z Lombard). W tej serii ukazują się monografie, biografie i temu podobne nietypowe publikacje. Jako przykłady można tu przedstawić książki "André-Paul Duchâteau, gentleman conteur" (André-Paul Duchâteau, gentelman opowiadacz) czy "Hergé et Tintin reporters" (Raporty o Herge'u i Tintinie). Na koniec warto wspomnieć, że z wydawnictwem tym silnie związane są nazwiska takich twórców jak wspomniany już André-Paul Duchâteau, Grzegorz Rosiński, Jean van Hamme czy Andreas i wielu jeszcze innych, znanych także u nas twórców.

Jest to wydawnictwo dosyć młode. Powstało bowiem w maju 1990, za sprawą kilku młodych, niezależnych twórców: Jean-Christophe'a Menu, Lewisa Trondheima, Davida B., Matta Konture, Killoffera, Stanislasa oraz Mokeita (ten ostatni opuścił jednak szeregi wydawnictwa wkrótce potem). L'Association stało się jednym z najważniejszych wydawców, którzy przyczynili się do popularności nowej fali francusko-belgisjkeigo komiksu w latach 90-tych i nadal jest postrzegane jako "młody buntownik", przecierający szlaki twórcom dzieł wartościowych, ale znacznie odstających od głównego komiksowego nurtu wydawniczego. Edytor ten stał się odkrywcą takich autorskich talentów jak na przykład Joann Sfar (autor cyklu o Kocie Rabina) czy Marjane Satrapi (autorka "Persepolis"). L'Association wydaje też magazyn o nazwie "Lapin" (Królik), w którym przedstawiane jest wiele nowych talentów z alternatywnej sceny komiksowej. Oprócz "Królika" edytor ten wydaje także "Oubapo" oraz "Test-tube", w których publikowane są recenzje, krytyka a także artykuły dotyczące teorii komiksu. Wydawnictwo przyczyniło się do przełamania monopolu wielkich edytorów rynku frankońsko-belgijskiego (takich jak Dargaud, Delcourt czy Casterman). Dzięki niemu światło dzienne ujrzało też wiele produkcji wydawnictw niszowych, które wydają komiksy bardzo dalekie od mainstream'u. W wielu przypadkach komiksy które opublikowało L'Association, były odrzucane przez innych edytorów, ze względu na niestandardową formę, lub kontrowersyjną tematykę. Komiksy tego edytora są bardzo różnorodne zarówno pod względem formy, jak i treści. Dla prykładu "Lapinot and the carrots of Patagonie" (Królikon i marchewki Patagoni) to dzieło które ma około 500 stron, w formacie książkowym, podczas gdy opowieść "Spidery scrawl" (Pajęcze bazgroły) ma format zaledwie kilku centymetrów kwadratowych i z powodzeniem zmieści się w kieszeni. Różnorodność wydawniczej oferty L'Associacion została bardzo dobitnie wyeksponowana na Międzynarodowym festiwalu komiksu w Angouleme w roku 2000, gdzie wydawnictwo miało okazję zaprezentować swoje dokonania na poświęconej sobie wystawie. Co ciekawe, pomimo, iż wydawnictwo ma już 16 lat, do tej pory nie doczekało się swojej oficjalnej strony internetowej - ale może także na tym polega jego odmienność od pozostałych edytorów.

Wydawnictwo zostało założone w roku 1900. Komiksy są jednym z wielu pól, na których działa ten edytor. Albin Michel zajmuje się bowiem również wydawaniem książek z bardzo różnych dziedzin - od psychologii, poprzez nauki społeczne, a na spirytualizmie kończąc. Jeśli chodzi o komiksy, to należy przyznać, że pomimo tego, iż nie jest to dominująca część działalności tego wydawcy, to jednak ze stajni Albin Michel ukazało się sporo oryginalnych i cenionych tytułów. Warto tu wymienić na przykład serie autorstwa Phillipe'a Druilleta takie jak "Yrragael" czy "Lone Sloane", oraz słynną sensacyjną i brutalną serię o przygodach zdeprawowanego androida Ranxeroxa (autorstwa panów Tamburiniego i Liberatore). Także z Albin Michel ukazały się jedne z najbardziej znanych tytułów autorstwa Milo Manary - "Le Déclic" (czyli Klik) i "Le Parfum de l'invisible" (Zapach niewidzialnego). Co ciekawe, pomimo, że jest to wydawnictwo dosyć duże, to trudno jest znaleźć konkretne informacje na temat wydawanych przez nie komiksów. Tak jak przy okazji Glénat zwracałem uwagę na bardzo ciekawą stronę internetową, tak tutaj mam bardzo poważne zarzuty. Strona Albin Michel jest bowiem bardzo mało użyteczna, szczególnie jeśli chodzi o poszukiwanie informacji odnośnie komiksów wydawanych przez tego edytora, co bardzo dziwi, biorąc pod uwagę naprawdę sporą ilość tytułów komiksowych z oferty Albin Michel, z których tutaj wymieniłem zaledwie kilka.
Zdaję sobie sprawę, że w zaprezentowanym Wam, drodzy czytalnicy, cyklu o francuskich i belgijskich wydawnictwach, omówiłem jedynie te największe i najbardziej znane. Jest bowiem także wiele małych wdawnictw i oficyn, zupełnie nie znanych na naszym rynku jak na przykład: Mosquito, Stardom, 6 pieds sous terre, Treize étrange, Akiléos, Futuropolis i wiele jeszcze innych, które zasługują na omówienie - moze kiedyś. Rynek frankoński jest wielokrotnie większy od naszego, zaściankowego, polskiego - nie bójmy się tego słowa - ryneczku. Prawdziwe morze tytułów, wydawców i autorów. Oferta w ktrórej naprawdę każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Bo tam komiks jest traktowany na równi z innymi sztukami, jest wystawiany w galeriach, a nawet powstają pomniki postaci z komiksów.
aegirr
Źródła:
http://en.wikipedia.org
http://www.editionsdelan2.com/sommaire2.php3
http://www.albin-michel.fr/
http://www.glenat.com/accueil.htm
http://bedetheque.com
http://www.bdnews.net/news_795.html
| |