Sambre

"... bo Wojna Oczu jest wieczna i nie zna litości!"

Gdybym miał napisać o czym jest ten komiks pewnie zabrzmiałoby to nieco banalnie, bo czyż temat nieszczęśliwej miłości dwojga kochanków, nie był już aż nazbyt często eksploatowany w literaturze ?

W każdym razie dwójka autorów znanych jako Yslairei i Balacii uznała, że ma w tym temacie coś do powiedzenia i w ten sposób narodził się komiks, który stał się we Francji niemal mityczny, mimo iż przecież nie jest jeszcze zakończony.
Idea "Sambre" zrodziła się w umyśle Yslaire'a, gdy dość miał już tworzenia humorystycznych historii z Bidouille i Violette (skądinąd bardzo sympatycznych) i zapragnął wykreowania czegoś bardziej dojrzałego i literackiego. Zdecydował się na historię tragiczną i romantyczną zarazem, chcąc w ten sposób nawiązać do fascynującej go epoki Romantyzmu.

Fabuła serii rozgrywa się wokół dwojga osób: młodego Bernarda Sambre'a, panicza z dobrego domu, którego poznajemy w dniu pogrzebu jego ojca oraz czerwonookiej Julie, kłusowniczki, których połączy uczucie i tragedia godne największych dzieł epoki romantyzmu. Ale wokół tej głównej historii dotyczącej głównych bohaterów mamy bardzo bogato nakreślone tło społeczne. Począwszy od drugiego tomu jest to w równym stopniu romantyczna tragedia, jak i opowieść o rewolucji roku 1848 we Francji. W tym czasie rozgrywa się wiele ludzkich dramatów bogato przedstawionych postaci drugoplanowych. Młodzi zachłystują się wolnością i wchodzą na barykady głosząc ideały wolności w tym jakże pięknym, ale i tragicznym okresie w dziejach. Historia opowiadana przez autorów jak i prawdziwe XIX-wieczne dzieje wzajemnie się uzupełniają tworząc znakomicie współgrającą całość.

W tym roku przy okazji premiery piątego tomu serii, we Francji ukazało się wznowienie całej sagi z nowo położonymi przez autora kolorami, które są jeszcze bardziej czarne i jeszcze bardziej czerwone niż w oryginale, przez co klimat komiksu tylko zyskuje, oraz nieznacznymi poprawkami w dialogach. Yslaire to perfekcjonista, który nie pozostawia nawet najdrobniejszego szczegółu, jeśli nie jest on dokładnie taki, jaki miał być. Dla czytelników miało to takie konsekwencje, że na 5 tom musieli czekać prawie rok dłużej niż pierwotnie zapowiadano. Przygotowując reedycję, niejako przy okazji autor podzielił całą sagę na "podcykle" - pierwsze cztery albumy tworzą cykl zatytułowany "druga generacja", gdyż opisują losy drugiego pokolenia rodu Sambre'ów. Piąty tom to początek "trzeciej generacji", a głównym bohaterem staje się syn Bernarda i Julie - Bernard-Marie. W planach Yslaire'a jest także stworzenie scenariusza do komiksu "Wojna oczu", który opisywałby losy pierwszego pokolenia Sambre'ów, a zostałby narysowany przez kogoś innego, gdyż ze względu na swoje tempo pracy autor nie byłby w stanie dokonać tego w pojedynkę. "Wojna oczu" jest dziełem życia ojca Bernarda - Hugo, jego niedokończonym opus magnum, które wywiera ogromne piętno na losy jego dzieci Bernarda i Sary i odgrywa dużą rolę w całym komiksie.

Pisząc o tym komiksie nie sposób nie napisać również o warstwie graficznej utworu, która robi naprawdę niesamowite wrażenie. Metamorfoza Yslaire'a tworzącego wcześniej komiksy humorystyczne jest ogromna i widoczna od pierwszej planszy pierwszego tomu "Sambre'a". Rysunki Yslaire'a są pełne rozmachu i swobody, szczególnie począwszy od drugiego tomu, gdy rysownik już był bardziej pewny siebie w nowym dla niego stylu rysowania. Rysunek jest bardzo intensywny i dynamiczny, a przy tym pełen szczegółów. Yslaire jest znakomity w opowiadaniu obrazem - jego rysunki po prostu mówią więcej niż dałoby się przekazać słowami. A przy tym jest to rysunek bardzo indywidualny i charakterystyczny z łatwo rozpoznawalnymi postaciami narysowanymi nie do końca w sposób realistyczny.
O kolorach pisałem już wcześniej, komiks jest "czarny niczym śmierć, czerwony niczym miłość" i znakomicie buduje specyficzną atmosferę tego dzieła.
Jest to po prostu dzieło kompletne, gdzie wszystko ze sobą współgra, co jest tym bardziej imponujące, że wszystko jest dziełem jednego człowieka.

Na koniec pozostaje mi chyba powiedzieć tylko, żebyś sam ocenił drogi Czytelniku czy jest to dzieło przereklamowane i wtórne, czy może jednak wywoła w Tobie jakieś głębsze uczucia, bo o to przede wszystkim w tym komiksie chodzi.

Dominik "nique" Gołąb

 

i właściwie Bernard Hislaire
ii znany również jako Yann

Dotychczas ukazały się :
1. Plus ne m'est rien... [Więcej jest dla mnie niczym...] (Glénat 1986) (scenariusz : Balac)
2. Je sais que tu viendras...[Wiem, że przyjdziesz...] (Glénat 1990)
3. Révolution, révolution...[Rewolucja, rewolucja] (Glénat 1993)
(w reedycji album nosi tytuł 'Liberté, liberté...' [Wolność, wolność])
4. Faut'il que nous mourrions ensemble... [Czy musimy umrzeć razem...] (Glénat 1993)
5. Maudit soit le fruit de ses entrailles... [Przeklęty niech będzie owoc jej żywota...] (Glénat 2003)
*. La légende des Sambre [Legenda Sambre'ów] (Glénat 2003) (specjalny album opisujący prace Yslaire'a nad poszczególnymi albumami)