|
"Komiks Forum - MFK Komiks 2003"
Jak
co roku katalog prac konkursowych Międzynarodowego Festiwalu
Komiksowego jest prezentacją tego co w polskim komiksie
najciekawsze. Dodatkową jego zaletą jest to, że obok uznanych,
cenionych twórców, możemy spotkać tu prace debiutantów,
lub autorów mniej znanych. Techniki prac, podobnie jak ich
tematyka są najróżniejsze. Cieszy jednak fakt, że z roku
na rok coraz mniej mamy ewidentnych artystycznych eksperymentów,
a coraz więcej normalnego komiksu dla zwykłych ludzi.
Festiwal jest międzynarodowy, więc katalog też ma akcenty
międzynarodowe. Są to mianowicie: plansza przygód Slaine'a
autorstwa tegorocznych gości festiwalu z UK i kilkustronicowy,
czarno-biały komiks rosyjskiego twórcy Aleksieja Malahowa
(także Rosjanie zaznaczyli swoją obecność na tegorocznym
Festiwalu).
Okładkę zbioru stworzył autor Gwidona - Sławomir Kiełbus.
Nie wiem, jaka jest Wasza opinia, ale dla mnie ta okładka
jest prześliczna. Zastanawiam się jak to możliwe, że z takim
talentem i warsztatem Kiełbus nie jest wymieniany jednym
tchem z najściślejszą czołówką polskich twórców. Może zwyczajnie
nie miał szczęścia trafić na swojego scenarzystę, choć trzeba
przyznać, że ubiegłoroczne Grand Prix wywalczył w pięknym
stylu.
Wewnątrz mamy wprowadzający tekst Piotra Kasińskiego
i krótki artykuł o komiksie brytyjskim Jerzego Szyłaka.
Ta garść publicystyki jest okraszona pięcioma zdjęciami
(na krzyż) z ubiegłorocznego Festiwalu. Resztę objętości
publikacji stanowią komiksy. Postaram się poświęcić każdemu
z nich kilka zdań.
"Cynamon" - Michał Romański,
8 stron, cz-b
Ciekawy styl rysunku nawiązuje trochę do kreski Krzysztofa
Gawronkiewicza (ale to przecież bardzo dobry wzór). Akcja
rozkręca się powoli, ale nabiera rozmachu, a niesamowity
nastrój potęguje mnóstwo napisów w języku hebrajskim pojawiających
się tu i ówdzie. Największe wrażenie zrobił na mnie rysunek
lokomotywy.
"Rewolucja" - Wojciech Nawrot,
4 strony, szary
Graficznie bardzo fajnie pomyślane dzieło, natomiast brak
mi tu jakiejś opowiedzianej historii. Autor zadał sobie
sporo trudu i wykonał dużo pracy i aż szkoda, że nie ma
tutaj jakiegoś bardziej klasycznego scenariusza. Zresztą,
może się po prostu nie poznałem na tym pomyśle.
"Visiting mama" - Januray
Misiak, 2 strony, cz-b
A to jest taki klasyczny komiks bez słów, który mógłby ilustrować
jakąś książkę na przykład. Rysunek sympatyczny, może tylko
troszeczkę za dużo czerni jak na komiks humorystyczny.
"Slaine" - Pat Mills/Clint
Langley, 1 strona, kolor
Pierwszy z akcentów międzynarodowych w tym zestawieniu.
Pasuje tu niestety jak pięść do oka, bo co ma taki Slaine
do pozostałych nowelek? Graficznie ten epizod jest aż za
dobry. Widać, że powstał w kraju, gdzie komiks jest pracą
zarobkową, a nie zabawą w rysowanie obrazków. Scenariusz
- no nie wiem. Czasem myślę, że kultura brytyjska jest dla
mnie mniej zrozumiała niż wierzenia Azteków. Sposób, w jaki
scenarzysta nawiązał do naszego kraju wprawił mnie w osłupienie,
z którego do tej pory nie do końca mogę wyjść. Sami zresztą
zobaczcie.
"Najsłodsza krew" - Grzegorz
Janusz/Ernesto Gonzales, 3 strony, kolor
Ostatnio domeną polskich komiksiarzy są wampiry. Czy jest
to temat ważny dla naszych czytelników? Nie wiem, ale jeśli
lubicie te klimaty, to nie zawiedziecie się, bo puenta jest
bardzo fajna. Rysunek bardzo czytelny, staranny. Nic dziwnego,
że praca została uhonorowana przez jury.
"Sen Życia" - Grzegorz Janusz/Krzysztof
Gawronkiewicz, 6 stron, kolor
Grzegorz Janusz to ostatnio bardzo aktywny i co najważniejsze
- skuteczny scenarzysta. Ta praca dała mu pierwsze miejsce
(to znaczy tak naprawdę drugie po Grand Prix) na Festiwalu.
Ale za to zdobyła nagrodę główną w konkursie wydawnictwa
Glenat, a to chyba jeszcze większe wyróżnienie, bo konkurencja
była jeszcze bardziej międzynarodowa niż w Łodzi.
"Noize" - Michał Arkusiński,
6 stron, kolor
Ja bardzo lubię ten styl rysunku i tego bohatera, ale tak
nieśmiało napomknę, że w tamtym roku praca Michała Arkusińskiego
zrobiła na mnie dużo większe wrażenie (przez te króliki
chyba). Gdyby to było troszeczkę bardziej czytelne i troszeczkę
mniej skomputeryzowane, to mógłbym powiedzieć, że czekam
na cały album. W tej sytuacji na razie wstrzymam się od
głosu.
"Opowieści z sennego miasta"
- Tomasz Tomaszewski, 6 stron, szary
Tym komiksem Tomasz Tomaszewski próbuje wejść na rynek komiksowego
głównego nurtu, być może spodobała mu się praca nad antologią
"Piekielne Wizje" i postanowił na dłużej zatrzymać
się w tych klimatach. Cóż mogę powiedzieć - nie jestem maniakiem
przygód Hellboya, Tomaszewskiego cenię głównie za nieco
inne podejście do komiksu, ale mimo to cieszę się, że tym
sposobem może on poszerzyć grono swoich fanów. Powodzenia!
"Your luck just ran out"
- Alexey Malahow, 6 stron, cz-b
Szkoda, że Kołodziejczak tego nie wziął do "Września",
bo komiks jest świetnie narysowany, pokazuje Armię Czerwoną
w sposób, jakiego nigdy w Polsce nie zobaczymy a wcale bym
się nie zdziwił, gdyby za jakiś czas Aleksieja podkupili
Francuzi czy Amerykanie. Ten człowiek wie co robi.
"Lapidarium" - Marek Turek,
7 storn, cz-b (głównie cz)
Ech - szkoda, że nie mam tu w hotelu dostępu do sieci, bo
mógłbym na wiem.pl sprawdzić co znaczy słowo Lapidarium,
a tak muszę robić za matoła i opisywać komiks, którego nie
rozumiem. Rysunek jest w porządku. Jeśli ktoś lubi takie
mroczne klimaty i artystyczną kreskę będzie zachwycony.
Zwolennicy prostych, wesołych opowieści nie mają tu raczej
czego szukać.
"Sen Baltazara" - Rafał
Urbański/Janusz Ordon, 7 stron, cz-b
Komiks SF z elementami fantasy. Rysunek zdradza kunszt rysownika,
choć na pierwszy rzut oka wygląda dość niedbale. Widzieliście
kiedyś winietę "Kontaków" (taki łomżyński dziennik)?
Wszystkie onomatopeje wyglądają tu jak logo Kontaktów.
"Rentagen" - Mateusz Skutnik,
5 stron, szary (choć tak naprawdę kolorowy)
Skutnik jest niewątpliwie jednym z najbardziej utalentowanych
i niestety niedocenianych rysowników w Polsce. Nie wiedzieć
czemu wydawcy taktują go jak debiutanta i w ten sposób w
antologii "Wrzesień" i w tym zbiorku prac konkursowych,
jego prace możemy oglądać pozbawione koloru. Moim zdaniem
Skutnik powinien powiedzieć w Łodzi, że albo puszczają to
w kolorze, albo niech spadają na drzewo, ale jak widać sam
autor nie jest tak nieprzejednany.
"Z życia babki" - Łukasz
Jagielski, 1 strona, szary (ale tylko tła)
Zabawna anegdota wyszydzająca starsze panie. Gdyby 5 lat
temu nie zrobił tego samego Śledziu w Osiedlu Swoboda, powiedziałbym
że to historia łamiąca temat tabu. Autor spóźnił się więc
ze swoim dziełem, ale ja myślę raczej, że gdyby nie Produkt
nikt by się nie odważył na tego typu komentarze. Może się
mylę.
"Biblioteka" - Joanna Karpowicz,
8 stron, kolor
Komiks rysowany chyba na płótnie, którego bohaterami są
dwa psy. Powiedziałbym, że to nowatorska technika rysowania
komiksu, ale widziałem to niedawno w Antologii "Derives"
Andreasa, więc moje zaskoczenie nie było już tak duże. Bardzo
ładny, bajkowy styl a na ostatniej planszy autorka puszcza
oko do czytelników rysując okładkę Blacksada i dzieła zebrane
Jerzego Szyłaka.
"Tylko głupie sny" - Joanna
Strelnik, 3 strony, kolor
No niby rozumiem - ten komiks bardzo dużo by stracił bez
koloru. Może nawet by poległ, a tak broni się zupełnie przyzwoicie
(a nawet atakuje!). Ale i tak strategia wydawcy jest dla
mnie nie do końca jasna
Rysunki fajne. Mam nadzieję, że
pani Joanna znajdzie swojego scenarzystę i narysuje coś
na miarę swojego talentu. Może nie od razu cały album, ale
jakąś dłuższą nowelkę do prasy komiksowej. Byłoby miło.
"Wojaczek" - Piotr Dąbrowski,
5 stron, kolor
Hmm, jak rozumiem jest to inspirowane poezją Wojaczka. Podobno
ma powstać niedługo antologia prac inspirowana poezją Świetlickiego,
więc myślę że Piotr Dąbrowski powinien też do niej trafić,
bo jak widać umiejętność łączenia poezji z komiksem opracował
do perfekcji. Tylko czy to można jeszcze nazwać komiksem?
"Moja ziemia obiecana" -
Rafał Urbański/Jerzy Ozga, 8 stron, szary
To już drugi scenariusz Rafała Urbańskiego w tej antologii.
Zastanawiam się właśnie w tej chwili czy gdyby jeden scenarzysta
zrobił scenariusze do wszystkich prac konkursowych, to miałby
gwarancję zwycięstwa? Co na ten temat mówi regulamin? Ale
mniejsza z tym. Ten scenariusz jest na miarę możliwości
Jerzego Ozgi. A te są chyba nieograniczone. To tak dobry
rysownik, że aż się dziwię, że chce mu się rysować komiksy
zamiast sprzedawać obrazy za grube pieniądze. Może ci, co
mają te pieniądze są jeszcze innego zdania. W pełni zasłużone
Grand Prix.
"Czarne Wizje" - Michał
Ociesa, 8 stron, cz-b
Dużą zaletą tej antologii prac, jest to, że przybliża ona
twórczość mnóstwa ludzi, o których inaczej pewnie bym nie
usłyszał. Nazwisko Michała Ociesy niewiele mi jeszcze mówi
(pewnie dlatego, że rzadko czytam Arenę, hehe), ale jego
rysunki mówią mi bardzo wiele. Jego droga do sławy pewnie
też prowadzi przez pisma i antologie, ale warto nią pójść,
bo rysunek jest już taki jak trzeba.
"Złoty korab" - Jacek Krumholc,
4 strony, kolor
Tym razem fantasy z elementami SF. Rysunki trochę jakby
stylizowane na Slaine'a, ciekawa technika. Jeśli chodzi
o fach rysownika nie mam zastrzeżeń. Trochę jest tu widoczny
tzw. "syndrom nagłej puenty" bardzo widoczny w
krótkich z założenia opowieściach. Dojrzałych scenarzystów
też nie sieją w sumie, ale z takim rysunkiem warto zadać
sobie trud znalezienia takowego.
"Aniołek" - Andrzej Goniakowski,
5 stron, kolor
Jeden z moich ulubionych komiksów w tym zbiorze. Świetny,
humorystyczny styl, ciekawe kompozycje kadrów, zero problemów
z perspektywą, proporcją. Widać tu dużo włożonej pracy.
A że autor dobrze się sprawdził także w roli scenarzysty,
całość wyszła bardzo obiecująco.
"Opowieści Wakacyjne" -
Rafał Skarżycki/Tomasz Leśniak, 1 strona, kolor
Mistrzowie komiksu humorystycznego prezentują tym razem
planszę, która pochodzi zdaje się z cyklu wakacyjnych komiksów
z Gazety Wyborczej. Mimo, że tym razem Jeż Jerzy nie pojawił
się ani na chwilę, komiks ten z pewnością nie zawiedzie
fanów jego przygód.
"Spowiedź" - Piotr Janowczyk,
5 stron, kolor
Kolejny artystyczny komiks, w którym nie pojawiają się dymki,
a finał przypomina mi zakończenie epizodu Rorka "Les
Oublies" ("człowiek - najstarsza i najprawdziwsza
z tajemnic"). Rysunek bardzo plastyczny, niemal bezbłędny,
jednak brakuje tu komiksowej dynamiki - zresztą temat komiksu
jest tak wybrany, że ten brak dynamiki pasuje. Cóż - zobaczymy,
co dalej autor zaprezentuje. W imieniu redakcji Kazeta życzę
mu (a także wszystkim pozostałym) dużo sukcesów na tym trudnym
polu i niech nie zniechęca ich to, co wypisują recenzenci
w magazynach komiksowych, bo każdy przecież kieruje się
osobistym gustem.
Arek "xionc"
Krolak 

Tomik zbierający większość prac przyjętych do tegorocznego
konkursu odbywającego się na MFK. Prezentuje on bardzo różny
poziom i bardzo dobrze odzwierciedla sytuacje w naszym polskim
komiksowym światku. Są prace dobre i prawie genialne, ale
jest też trochę takich, o których można od razu zapomnieć.
Ogólnie fajnie coś takiego mieć.
Wojciech "dieFarbe"
Garncarz 
"Komiks Forum" nr 13
Okładka: Sławomir Kiełbus
Wydawca: Łódzki Dom Kultury
Data wydania: 25.10.2003
Liczba stron: 116
Format: 16 x 24 cm
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały i kolorowy
Dystrybucja: specjalistyczne
Cena: 16,00 zł |
|